Odświeżająco normalny

Życie codzienne, irytacje, zachwyty, obserwacje i mity

Wpis

czwartek, 29 sierpnia 2013

Filharmonia Narodowa

 

Byłem wczoraj w filharmonii. Przyszła orkiestra, rozsiadła się na scenie i zaczęła grać. Ładnie, ale nieco usypiająco, więc myśli odpływały na inne tory. Dlaczego Oni (ta orkiestra) nie mają barierki na krawędzi na sceny? Dyrygent stoi na dodatkowym podwyższeniu na krawędzi sceny i pewną symboliczną barierkę ma. Ma ona 1,2m szerokości więc wysoce prawdopodobne, że podczas upadku dyrygent ześlizguje się z barierki i leci na sam dół. Smyczki siedzą sobie 20 cm niżej (dalsze rzędy to nawet wyżej niż dyrygent) i nie mają barierki. Jestem przekonany, że scena jest ponad 1m nad podłogą!

Orkiestra skończyła grać i zaczęły się przygotowania do koncertu gwiazdy Marthy Argerich, która miała grać na fortepianie w towarzystwie orkiestry. Obsługa odsunęła krzesła ze środka sceny. Fajnie mamy miejsce na fortepian, ale jak go tam wtoczą jak nie zrobili sobie drogi z boku sceny? I wtedy fortepian wyjechał windą spod sceny – to zrobiło na mnie wrażenie. Jeszcze chwile obsługa się pokręciła, zeszli się wszyscy i rozpoczął się występ Marthy – świetny.

Przerwa. Należy zatem podejść do sceny i sprawdzić jej wysokość ponad podłogę. Nie, nie miałem metrówki, więc stanąłem sobie przy scenie złapałem wymiar – do spodu kieszonki koszuli, czyli z pewnością ponad 1m (1,23m jak później zmierzyłem w domu). Pewnie mają zatwierdzone odstępstwo od warunków technicznych, bo wątpię, żeby od 1955r bezkarnie łamali przepisy BHP. Dobrze, barierka jest nieestetyczna i może zakłócać fale dźwiękowe, to może zaczniemy orkiestrę sadzać 1m od krawędzi i wszystko będzie dobrze.

Po przerwie Nelson Freire przy fortepianie z towarzystwem orkiestry. Nie znam się na ile to zasługa pianisty, a na ile utworu, który wykonywał, ale to było genialne. I w tym momencie koncert mógł się skończyć ze smakiem, ale na scenę wkroczył Czarna Owca. Młody gość z czarnymi włosami skręconymi na głowie niczym baranek (stąd nadany mu przydomek) zaczął dobrze…i skończył po 5 minutach. Niestety grał dalej, ale po 5 minucie przestało mi się podobać. 10 minut później rozejrzałem się po sali i stwierdziłem, że innym tez się nie podoba bo przysypiają. To zresztą było już jakieś 2,5godziny koncertu (z przerwą), więc można mieć już dosyć.

Czarna Owca skończył w 3 godzinie koncertu i o dziwo dostał brawa, dużo braw, wręcz tyle, że przyszedł bisować. Widocznie komuś się podobało a pozostałe 90% słuchaczy biło brawo z grzeczności . Wychodząc dostrzegłem, że przechodzimy przez drzwi wahadłowe – tutaj na drodze ewakuacyjnej! Ciekawe czy na to też mają odstępstwo od warunków technicznych, chociaż tutaj na to nie zasługują bo ani te drzwi nie są estetyczne, ani nie wpływają na czystość muzyki. Na zewnątrz dostrzegłem rusztowanie przy bocznej ścianie filharmonii, uff robią remont to może te drzwi wahadłowe też wymienią.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
sawari
Czas publikacji:
czwartek, 29 sierpnia 2013 08:51

Polecane wpisy

Trackback